
Grupa: Administrator 
Posty: 128 #561321 Od: 2010-5-18
| Gdy sytuacja własna odbierana jest jako rozpaczliwa i beznadziejna, samotność jednostki może mieć charakter głęboko destrukcyjny. Dzieje sie tak, ponieważ dominującym uczuciem stają się: skrajna bezradność albo panika. W pierwszym przypadku ldzie popadaja w depresję, w drugim - dokonują szeregu gwałtownych, nieprzemyslanych prób spotkania kogoś w swym zyciu lub ostro manifestują swój stan emocjonalny, który można scharakteryzowac jako głód kontaktów z innymi.
Efektem działań podejmowanych pod wpływem depresji lub paniki mogą być zdarzenia ryzykowne czy wręcz niebezpieczne: trafienie w niewłaściwe środowisko, podjęcie form aktywności o trudnych do przewidzenia efektach, związanie się z osobami, których w innym przypadku nigdy byśmy nie zaakceptowali, wreszcie zdecydowanie się na rodzaj desperackich, nieodwracalnych kroków, jak np. samobójstwo.
Jeżeli samotność nie zostanie pokonana, narastają fazy prowadzące do negatywnych form dezintegracji osobowości. Człowiek wznosi bariery w postaci alienacji samego siebie, wstydu, poczucia winy, braku zaufania, bólu a także - towarzyskiego odrzucenia oraz - typowego dla amerykańskiego stylu życia - wyłączenia kulturowego osoby spostrzeganej jako samotną, czyli - niezbyt normalną. Niepowodzenie w próbach pokonania owych barier powoduje narastanie napięcia i trwałe podwyższenie poziomu lęku, co w konsekwencji prowadzi do coraz większej samotności. Uporczywość tego stanu prowadzi do samotności chronicznej, a więc stanowiącej charakterystyczny styl życia jednostki.
Stan chronicznej samotności uruchamia u ludzi szereg mechanizmów obronnych, mających na celu zmniejszenie cierpienia, tj, lęku i bólu. Należą do nich mechanizmy zaprzeczenia, tłumienia, wyparcia, a także rozmaite formy uzależnień, w tym także od określonych zastępczych relacji z innymi (np. nadmierna, chorobliwa opiekuńczość). Mechanizmy te jednakże tylko pogłębiają samotną samoalienację i alienację od innych. Kiedy w miarę postępowania samotności mechanizmy obronne zaczynaja zawodzić, wówczas samotny człowiek ucieka w świat nierzeczywisty. Czasami przybiera to postać "fuzji złudzeń", polegającej na próbie zlania się czy połączenia w wyobraźni z konkretnymi osobami, żyjącymi realnie lub istniejącymi tylko w fantazji.
Niekiedy ucieczka od samotności prowadzi w kierunku schizofrenicznej izolacji. Samotność w schizofrenii jest mieczem obosiecznym: z jednej strony człowiek tęskni za jednością z inną osobą, odczuwając bolesną niemożność przekroczenia niewidzialnej zapory między sobą a innymi, spostrzeganymi jako totalnie odmnienni od niego i kosmicznie wręcz oddaleni, lub organicznie zagrażający swoim kontrolującym wpłwem. Z drugiej strony jak twierdzi Laing R.D., wycofują się oni z kontaktu z innymi oraz unikają takiej możliwości, by się zabezpieczyć przed nienawiścią noszącą maskę miłości.
|